Gdy widzimy współczesne wnętrza, mieszkania zawsze mamy problem, zastanawiamy się czy ludzie którzy w nich ,,mieszkają" naprawdę dobrze się w nich czują, lubią te sterylne czarno, szaro, białe przestrzenie ? Nasz dom ma prawie 100 lat, gdy zobaczyliśmy go po raz pierwszy z zewnątrz od razu w naszych głowach powstał obraz tego jaki ma być w środku. Typowy, tradycyjny Polski dom w układzie dwutraktowym, główne pokoje w tak zwanej amfiladzie. Tak w naszych głowach taki układ zapisany jest jak atawizm. W takich domach mieszkali nasi przodkowie ... Osoby które trafią do nas po raz pierwszy zawsze w pewnym momencie mówią że jest w naszym domu coś magicznego, coś co powoduje że nagle w ich głowach czas się zatrzymuje, znika i nie chce się wyjść z tego stanu, stanu błogości zapisanego w każdym z nas. To co że jest staroświecki, że nie jest sterylny jak laboratorium, że zimą zanim rozpali się ogień w piecach jest chłodno. Ale latem wraz ze wschodem słońca koło czwartej rano budzi nas śpiew ptaków, a wieczorem usypia zapach lasu za oknem. W naszym domu czas się zatrzymał w innej epoce, bo my jesteśmy z innej epoki.
Tworzymy aby żyć ,żyjemy aby tworzyć
CI KTÓRZY DO NAS ZAGLĄDAJĄ
sobota, 31 stycznia 2026
W naszej leśnej samotni - TU GDZIE CZAS SIĘ ZATRZYMAŁ.
Gdy widzimy współczesne wnętrza, mieszkania zawsze mamy problem, zastanawiamy się czy ludzie którzy w nich ,,mieszkają" naprawdę dobrze się w nich czują, lubią te sterylne czarno, szaro, białe przestrzenie ? Nasz dom ma prawie 100 lat, gdy zobaczyliśmy go po raz pierwszy z zewnątrz od razu w naszych głowach powstał obraz tego jaki ma być w środku. Typowy, tradycyjny Polski dom w układzie dwutraktowym, główne pokoje w tak zwanej amfiladzie. Tak w naszych głowach taki układ zapisany jest jak atawizm. W takich domach mieszkali nasi przodkowie ... Osoby które trafią do nas po raz pierwszy zawsze w pewnym momencie mówią że jest w naszym domu coś magicznego, coś co powoduje że nagle w ich głowach czas się zatrzymuje, znika i nie chce się wyjść z tego stanu, stanu błogości zapisanego w każdym z nas. To co że jest staroświecki, że nie jest sterylny jak laboratorium, że zimą zanim rozpali się ogień w piecach jest chłodno. Ale latem wraz ze wschodem słońca koło czwartej rano budzi nas śpiew ptaków, a wieczorem usypia zapach lasu za oknem. W naszym domu czas się zatrzymał w innej epoce, bo my jesteśmy z innej epoki.
niedziela, 18 stycznia 2026
W MAŁYM DWORKU...
Sobotnie popołudnie, za oknami zaspy i mróz -15*C. W kominku strzelają iskrami płonące polana promieniując cudownym naturalnym ciepłem. Żywy ogień ma to do siebie że szybko wprowadza w zadumę, myśli zaczynają błądzić w przeszłości ... Lubię ten czas gdy słyszę tylko tykanie wielkiego starego zegara stojącego w holu. Psy przysypiają cicho, grzejąc się po gonitwach w śniegu. Rozmyślam, a może trzeba było wtedy zrobić tak, a może tak... Przecież oni nie mają powodu aby ... No dobrze może to był błąd ... itd i coraz bardziej ... No i dobrze że cztery uderzenia zegarowego gongu przywróciły mnie do teraźniejszości.
Tegoroczna zima na Mazurach przypomniała że opowieści o ,,ociepleniu klimatu" to bajki dla naiwnych mające dać podłoże do miliardowych zarobków, na rzeczach których w normalnych czasach nikt by nie kupił. Nasz 100 letni dom dzięki Bogu nie toleruje nowinek, co spowodowało że przez ostatnie lata nawet nie przyszło nam na myśl, aby kaflową kuchnię, czy żeliwny norweski kominek zamienić na bzdury które może są w stanie ogrzać dom na lazurowym wybrzeżu, czy na wyspach greckich, ale z pewnością nie w naszym klimacie. Tak więc jak od wieków w naszym ,,małym dworku" wstajemy rano budzeni przez rześkie powietrze, rozpalamy odwiecznie towarzyszący ludziom ogień, i pijąc gorącą kawę czekamy aż powietrze się ogrzeje, wówczas to zaczynają się codzienne obowiązki.
wtorek, 6 stycznia 2026
ŻYJEMY ! Nie wiemy czy ktokolwiek się za nami stęsknił ... Witamy w 2026 roku :)
Tak się złożyło że nasza mazurska leśna samotnia tym razem znalazła się w ,,środku pogodowego cyklonu" W nowy rok 2026 po sylwestrowej zamieci weszliśmy z warstwą śniegu 60 centymetrów, ilością której nie było tu od ponad 20 lat. W Nowy Rok gdy ,,mieszczuchy" trzeźwiały po szaleństwach Nocy Sylwestrowej my przez kilka godzin staraliśmy się udrożnić naszą komunikację w siedlisku. Dziś 6.01.2026. r gdy dotarły już gminne pługi śnieżne i przetarły naszą śródleśną drogę łączącą nas z cywilizacją (asfaltem) i uporaliśmy się ze śnieżnymi zaspami, poranek obudził nas temperaturą -18*C i pięknym słońcem. Korzystając z tej pięknej pogody postanowiliśmy uwiecznić prawdziwą zimę w naszej mazurskiej leśnej samotni, i podzielić się tymi obrazkami z Wami. Korzystając z tej oprawy chcieliśmy wszystkim którzy zaglądają do naszego ,,pamiętnika" złożyć z serca płynące życzenia WSZELKIEJ POMYŚLNOŚCI W NOWYM 2026 ROKU. DUŻO ZDROWIA I TYLKO PIĘKNYCH DNI :)
piątek, 25 kwietnia 2025
III sezon od posadzenia.
W 2023 roku na początku kwietnia zrekonstruowaliśmy sad przy naszym prawie 100 letnim domu. Mamy wiec 3 sezon i drzewka pięknie zdrowo rosną, zaskakując nas swoją żywotnością. W tym roku pięknie zakwitły wszystkie, teraz więc licząc na to że pogoda nie zrobi psikusa takiego jak w zeszłym roku, czekamy że chociaż symbolicznie po kilka owoców z drzewka poznamy smaki tych odmian z przed czasem setek lat których nie znamy, i przypomnimy sobie te z babcinego sadu.
Tu po prawej to zdjęcie kwitnącej jak oszalała francuskiej odmiany gruszy ,, Oliwierka" wyhodowanej w połowie XIX wieku i bardzo popularnej w latach 20 i 30 XX wieku w Polsce. Jest bardzo charakterystyczna przez okrągły średniej wielkości kształt owoców o doskonałym smaku, wybitnie nadających się do zimowej zalewy octowej.
No i na koniec tego wyrywkowego rekonesansu XIX wieczna odmiana Polskich jabłek pochodząca z terenów Wileńszczyzny zwana ,,Cukrówką Litewską" tej smacznej aromatycznej i bardzo słodkiej odmiany jabłek nie mogło zabraknąć w naszym sadzie jak i kilku innych kresowych ze względu na nasze korzenie. Drzewo to rośnie bardzo silne, ma jasno żółte jabłka średniej wielkości pokrytej czasem delikatnym rumieńcem, okrągłe lekko spłaszczone. To wspomnienie babcinego sadu :)
wtorek, 3 grudnia 2024
Qartuli Nagazi (Aborygenny Owczarek Gruziński)
Nasze Qartuli Nagazi (Aborygenne Owczarki Gruzińskie) na codziennym późnojesiennym spacerze. Okro żyje już ponad 10 lat, natomiast Didi ma skończone pół roku. Szczeniak rośnie jak na drożdżach, przerósł już swoją starszą towarzyszkę. Jak widzimy zwolnił teraz rośnięcie w górę i zaczyna nabierać masy która u dorosłego psa tej rasy (czyli około 3 roku życia) powinna osiągnąć około 80 kg. Jeśli chodzi o rozumek to na razie szczeniak, ale bardzo uważnie obserwujący otoczenie z wielką chęcią na naukę, a że przy okazji zapomina że jego już silne szczęki z pięknym garniturem dorosłych zębów, to ze zdziwieniem przyjmuje syk bólu swojej ukochanej pańci i karcenie :)
niedziela, 27 października 2024
Dawno się nie odzywaliśmy
poniedziałek, 8 maja 2023
Lubimy zmiany. Tylko wartki strumien ma czystą piękną wodę, stojaca woda gnije ;)
Skontaktowaliśmy się późną jesienią z Panem Piotrem, opisaliśmy czego szukamy, jaki jest nasz pomysł, jakie warunki siedliskowe, powierzchnia i umówiliśmy się że wczesną wiosną złożymy zamówienie. Zaprojektowaliśmy według starych zasad całe nasadzenie zgodnie z podpowiedziami Pana Piotra i fachowców. No i w końcu marca pojechaliśmy przywieźć cudowną kolekcję 53 drzew owocowych (jabłonie, grusze, śliwy, wiśnie, czereśnie) i około 40 krzewów (agresty, derenie, porzeczki czarne-czerwone-białe) Odmiany Polskie, Rosyjskie, Francuskie, Litewskie, Czeskie, Niemieckie, Duńskie i Japońskie :)
Poniżej mała namiastka ze wschodu majowego słońca w naszym sadzie. O jakości materiału szkółkarskiego od Pana Piotra Szymczaka niech świadczy to że wszystkie drzewka i krzewy jakie przywieźliśmy i posadziliśmy się przyjęły, a niektóre nawet już zakwitły. Patrząc na ten piękny zaczątek jedyne co nas martwi, to to że niestety nie dożyjemy pełnej dojrzałości tych cudownych drzew, ale pocieszamy się że będą dawać niezwykłe o zapomnianych smakach i aromatach owoce naszym dzieciom i wnukom :) Gdyby ktoś chciał to w komentarzach podamy namiary na szkółkę Pana Piotra Szymczaka :)