CI KTÓRZY DO NAS ZAGLĄDAJĄ

niedziela, 16 października 2016

Los alpaqueros-manufacture ???






Do tego aby po dosyć długim milczeniu zrobić ten wpis sprowokowała nas nie dawna rozmowa ze znajomymi.                                                                                                                                                          ,,Czy wy jeszcze coś robicie z wełny alpak ? Hmm, latem i do momentu kiedy kozy dają mleko nie, ale zima jest długa a w naszym magazynie mamy jeszcze spory zapas pięknego runa z naszych alpaczek. Macie jeszcze wełnę ? Taak i to chyba tą najpiękniejszą w tak zwanych dzikich naturalnych kolorach, camelowych brązach, toffi, brązach jasnych i ciemniejszych. Zostawioną specjalnie chyba na specjalny czas i specjalne wyroby : )  No ale już przecież nie pokazujecie w necie waszych prac i pewnie większość myśli że już się tym nie zajmujecie. Hmmmm, musimy więc przypomnieć o sobie, bo mleko już się praktycznie kończy, kózki zaczynają zimowy urlop, a wieczory długie i w głowach pomysłów, projektów się nazbierało''
              Tak więc chcieliśmy tym wpisem przypomnieć  ,,Los alpaqueros-manufacture'' istnieje a zbliża się podobno prawdziwa zima. Tak się składa że człowiek nie wymyślił nic bardziej ciepłego i luksusowego od wyrobów z wełny alpak. ,,Los alpaqueros-manufacture'' to wyjątkowy projekt, możesz u nas zamówić wykonanie czegoś co będzie jedynym nie powtarzalnym dziełem tradycyjnego rzemiosła, które ogrzeje największego zmarźlaka w największy mróz. Niebawem też święta, pomyśl o tych których kochasz i podaruj im luksus którego jakość i marka trwa od prawie 6 tysięcy lat. Nasze wyroby cieszą użytkowników na trzech kontynentach w wielu krajach świata, możemy zaprojektować i wykonać dla Ciebie wyrób wyjątkowy i nie powtarzalny pod każdym względem, techniką która posługują się jedynie w Andach  Indianie Quechua  : )
Pozdrawiamy
Zosia i Janusz ,,Los alpaqueros-manufacture






























15 komentarzy:

  1. Dziękuję z całego serca za ten post, albowiem bardzo mnie niepokoiło Państwa milczenie, Dorota z Torunia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm,bardzo nam miło że to już drugi dziś (poprzedni na naszą pocztę)komentarz martwiący się o nasze ,,jestestwo'':) Bardzo dziękujemy za tą dobrą energię:) Ostatnie nasze milczenie(przyznajemy że jak na nas długie)spowodowane było po pierwsze: pracą której jest cały czas dużo, po drugie problemami zdrowotnymi części naszego duetu, i po trzecie utratą sensu dzielenia się sobą, tym co robimy z ,,oglądaczami'' tego bloga. Doszliśmy do wniosku że czasem trzeba pomilczeć, nabrać dystansu do świata zewnętrznego. Zupełny brak kontaktu (całkowity brak komentarzy) z oglądaczami ułatwił nam takie rozstanie i milczenie. Właśnie Zosia zadała pytanie ,,a masz teraz taką ochotę dzielenia się'' NIE WIEM Hmmmm, to raczej zależy od ,,oglądaczy'' bo baaaardzo trudno jest tak być TU ,,sobie a' muzom'' Jeszcze raz dziękujemy za ten komentarz i serdecznie pozdrawiamy
      Zosia i Janusz z warmińskiego lasu :)

      Usuń
  2. No, no, skąd ten pesymizm, czytają na pewno. A że nie komentują...
    Też się już troszkę martwiłam, co z Wami. Dobrze, że wróciliście.
    Pozdrawiam Was.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agniecha my należymy do niepoprawnych optymistów, to że czasem marudzimy i narzekamy to wynik ciągłej chęci, aby wszystko było mądre i doskonałe, a niestety tak nie jest. Przepraszamy że przysparzamy zmartwienia i obiecujemy się poprawić ;)
      Pozdrawiamy Was serdecznie.

      Usuń
  3. Nie zaprzestańcie pisania,proszę.
    Komentować też trzeba umieć ,nie wystarczy napisać byle co ,tym bardziej, że tematy poruszane przez Was nie zawsze należą do łatwych.
    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @liiviia aby nie niepokoić naszych najwierniejszych ,,podczytywaczy'' postaramy się częściej dawać ,,znaki życia'' Prawdą jest że pisać o niczym nie lubimy, a pisząc zawsze mamy nadzieje że uda się nam skłonić choć małą część naszych ,,podczytywaczy'' do wymiany myśli, opinii...
      Z serca życzymy zdrowia i siły do walki z choróbskiem :)

      Usuń
  4. Dobrze, że macie to w zanadrzu w momencie gdy z kozami nie idzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic tak nie drażni jak NIEUCTWO:) Koza jest zwierzęciem sezonowym. Daje mleko od urodzenia koźląt (najczęściej wykoty to luty, marzec) do późnej jesieni. Jesienią albo się sama zasusza albo trochę się im pomaga odpowiednią dietą.Okres zasuszenia jest bezwzględnie konieczny gdyż kozy są w tym okresie już w ciąży, przy zimowej diecie całą ich energia powinna być skierowana na budowę płodów a nie dawanie mleka. W naszym stadzie większość jest właśnie już w ciąży i zasuszona. W związku z tym że nie jesteśmy leniami a Pan Bóg obdarzył nas wieloma talentami, staramy się nie siedzieć baz czynnie. Tyle przekazu dla NIEUKA piszącego powyższy komentarz :)

      Usuń
    2. Ja naprawdę nie rozumiem dlaczego Wy się przejmujecie takimi komentarzami? po co odpisujecie? Ktoś do Was pisze żeby Was zdenerwować, sprowokować, wyprowadzić z równowagi. Ja bym takiego komentarza nie dodała to raz, a dwa w wirtualnym świecie ludzie piszą takie paskudne rzeczy których w twarz nie mieliby odwagi powiedzieć, więc naprawdę polecam to zignorować i nie traktować tego poważnie, to są tak zwane internetowe trolle które należy ignorować lub zbywać dwoma słowami a nie tłumaczyć i tracić swój czas.
      Życzę miłej nocy ;)

      Usuń
    3. Może ten wkład przyda się również tym przychylniejszym ,,odwiedzaczom'':) Tak Nam się wydawało :/
      Pozdrawiamy po miłej nocy :D

      Usuń
    4. No tak, ale nie należy chyba traktować tego na poważnie ;)

      Usuń
    5. Wszystko co w naszym życiu robiliśmy i robimy traktujemy nadzwyczaj poważnie :)

      Usuń
  5. Jesteście kochani , czekam na Wasz nowy post.Mnie na osłabionej ręce po operacji ,dopadł półpasiec.Bardzo boli.Łykam mocne przeciwbólowe i jakoś egzystuję.
    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń