CI KTÓRZY DO NAS ZAGLĄDAJĄ

sobota, 8 stycznia 2011

KOC Z ALPAKI - ostanie prace.




Zanim jutro pokażemy skończony koc, dziś już ostanie ,,szlify".



Tak wygląda w całości 210 x 163 cm waży 2 kilogramy i 16 dekagramów.



Dziś Zosia cały dzień ręcznie szyła wszystkie pięć elementów.
Quechua i Aymara tak jak przed wiekami tkają swoje tradycyjne (nie te,,cepeliowskie" dla turystów) wyroby na wąskich tradycyjnych krosnach a następnie szyją i tworzą poncha,koce...
Nasz koc jest robiony dokładnie tymi samymi metodami.Tkany jest splotem rypsowym,który daje prążkowaną fakturę.W Andach często tkane one były na bawełnianej osnowie.Nasz jest w 100% Alpaca Wool,nawet szyty jest również nitką alpakową.Dopiero teraz zrozumieliśmy dlaczego wszystkie mumie w Andach od Equadoru po Chile owijane są w podobne do tego alpakowe koce.Czas pracy i energia wkładana w stworzenie takiego koca to hołd oddawany tym, którzy zabierali te wyroby w zaświaty.
Najstarsze tkaniny z alpaki odnajdują archeolodzy na pustyni Atacama w Boliwi i Chile i mają one po około 5 tysięcy lat.

5 komentarzy:

  1. Wielkie brawa za ukończone dzieło oraz ciekawy post.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak zawsze jestem z WAS dumny i życzę by takich wyrobów jak najwięcej trafiło do licznej rzeszy odbiorców. Sukcesów w Nowym 2011 Roku.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zachwyciły mnie alpaki!. Zachwycili mnie Państwo Zosia i Janusz z pasją oddający się twórczej pracy z runem tych cudownych zwierząt. Zamówiłam dla siebie rękawiczki i maleńkie skarpetunie dla naszego wnuczka. Życzenie zostało spełnione w błyskawicznym tempie! Rękawiczkom został dorobiony sznurek(na moją prośbę), żebym już tych niezwykłych nie zgubiła! Miękkość wyrobów przeszła moje oczekiwania, zrobione zostały po mistrzowsku!
    Bardzo dziękuję za Waszą pracę i pasję. Babcia

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo dziękujemy Pani z Rzeszowa za tak miły komentarz, cieszymy się że udaje nam się spełniać oczekiwania naszych Klientów.
    Pozdrawiamy serdecznie

    OdpowiedzUsuń