CI KTÓRZY DO NAS ZAGLĄDAJĄ

piątek, 19 kwietnia 2013

Garsonka - klasyka z alpaki.











Dziś efekt pracy o której już pisaliśmy. Klasyka z nutką etniczną czyli garsonka, strój bez którego wiele pań nie wyobraża sobie służbowego wyjścia, czy po prostu chwili w której trzeba wyglądać skromnie i elegancko. Nasz projekt wykonany jest z nie barwionego (jak zawsze) włókna alpaczek stanowiących tło na pierwszym zdjęciu : ), włókna o doskonałej miękkości, niezwykle cienkiego i delikatnego. Jak zawsze projekt jest wykonany z przędzy ręcznie przędzionej przez nas. Tkanina na garsonkę tkana na osnowie i wątkiem 100% alpaca. Tkanina z racji tkania przędzą pojedynczą nie jest przesadnie gruba. Spódnica z podszewką ze 100% naturalnego jedwabiu, zapinana z tyłu na kościany guzik (listek) i półkryty zamek błyskawiczny.
Garsonka jest uszyta w rozmiarze 36-38. Całość projektu zapinają unikatowe ręcznie rzeźbione w kości bawolej guziki, formą przypominające kokardki z małych listków.
Dodamy że garsonka czeka (w naszym butique ,,Los alpaqueros'') na osobę która doceni jej wyjątkowość i zechce zostać jej właścicielką :)






17 komentarzy:

  1. Uau! jak mi sie podoba to cudo! eleganckie ale zarazem na wszystkie okazje i ewentualnosci!!!widac jak milutka jest ta tkanina, pewnie daje poczucie komfortu...co ja tam sie bede wymadrzac..swietna garsonka , dla mnie w stylu chanelowskim. Zosia to uszyla!? no to bardzo dobrze to robi a guziki to marzenie! praktyczna poza tym bo gore mozna uzywac do..np.... dzinsow! gratuluje i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doceniamy znawstwo tematu Grażynko:) Coco to idolka Zosi. Wszystko na co jest przyszyta nasza metka jest wyłącznie z pod naszych rąk :)
      Góra rzeczywiście może być też do dżinsów a nawet cienkich koronkowych spódnic :)
      Serdecznie pozdrawiamy :)

      Usuń
  2. Moim zdaniem świetna ta garsonka. Bardzo, bardzo elegancka, naprawdę dzieło. Gratuluję.
    Tereska ( głupia tereska, ale nic sobie z tego nie robię i wcale się nie obrażam, bo nie jestem z obrażalskich :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy za dobre słowo, cieszymy się że nie jesteś z obrażalskich, bo my nie jesteśmy zarozumialcami :)
      Pozdrawiamy :)

      Usuń
  3. Pięknie Zosi ta garsonka wyszła. To naprawdę ponadczasowy strój.Wyobrażam sobie jakie to mięciutkie i lekuchne a na dodatek ciepłe. Miałam kiedyś kamizelkę z alpaczej wełny - była bajecznie miękka,lekka i ciepła.Wiesz, świetny pomysł by zrobić fotkę tej garsonki na "modelu" stojącym przy "dawczyni" wełny, od razu widać,że to kolor naturalny tej wełny.Podziwiam też guziki, bo chyba było przy nich sporo pracy. Coś mi się wydaje, że takie małe rzeczy dość trudno się rzeżbi w kości.
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doszliśmy do wniosku że trzeba pokazywać też główne autorki naszych wyrobów bo przecież bez nich nic by nie było :)
      Janusz uwielbia kościane miniaturki i całkiem sprawnie (szybko) wychodzą z pod jego ręki różne dziwactwa :)
      Serdecznie pozdrawiamy :)

      Usuń
  4. Na początek musiałam się roześmiać, bo Zosia stoi wśród Waszych zwierzów w tym raczej eleganckim odzieniu, które kolor ma idealnie maskująco-kamuflujący (oczywiście w odniesieniu do alpak), jak jakiś mundur wojskowy. Ładnie wyszło. Ja dałabym jakiś kołnierz albo stójkę, no i kieszenie. Ale gusta są osobiste i poza tym podoba mi się bardzo. Pochwalcie się, ile to waży.:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak już pisaliśmy musimy też pokazywać główne autorki naszych dzieł,wiec trzeba było pokazać Janę, Kamak i Tequile dawczynie tego co w tej garsonce najważniejsze-wełenki :)Całość waży troszkę ponad 90 dkg.

      Usuń
  5. Klasyka! Świetna jest i te guziki są przepiękne. Uwielbiam jak perfekcyjną całość zdobią takie detale :)

    Pozdrawiam wiosennie
    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno diabeł tkwi w szczegółach :)
      Pozdrawiamy :)

      Usuń
  6. Co raz piękniej, oryginalniej i bardziej elegancko. Ostatnimi czasy każdy nowy projekt to zadziwiająca niespodzianka! Widzę że nawet śniegi stopniały z zachwytu kiedy Zosia na podwórko wyszła... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musimy się starać bo przecież ,,kto nie idzie do przodu ten się cofa'' :)
      Ostatnie zaspy znikły na dolnym pastwisku pod lasem jakieś pięć dni temu więc Zośka nie miała z tym nic wspólnego :)))
      Pozdrawiamy Was serdecznie :D

      Usuń
  7. Piękna garsonka. Świetny krój. Wykończenie też bardzo mi się podoba, bez kołnierza = więcej możliwości pod garsonką:)
    A alpaki to moim zdaniem wyglądają na zazdrosne - też mają niezłe ciuchy, ale nie aż tak piękne.
    Pozdrawiam,
    BZ

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krój jest w stylu Chanel i chcąc utrzymać charakter Coco żakiet ma tylko obszycie warkoczem które tworzy też pętelki dla guzików :)
      Alpaczki a szczególnie Tequila (pierwsze zdjęcie w drugim rządku) koniecznie chciała sprawdzić czy to przypadkiem nie z jej wełenki Pancia ma ubranko, i się nie pomyliła :D
      Pozdrawiamy serdecznie :)

      Usuń
  8. Cóż, jak widać potraficie wyczarować wszystko :) piękna i nietuzinkowa. Zosia wśród alpak w tym odzieniu wygląda rewelacyjnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tworzenie kolejnych projektów z alpaczkowej wełenki cały czas nas pasjonuje, cieszy.W całym tym czarowaniu najbardziej pasjonujące jest to że często do końca sami nie znamy końcowego efektu, jesteśmy szczęśliwi jeśli coś przerośnie nasze oczekiwania :)
      Ściskamy Was serdecznie :)

      Usuń
  9. Zdjęcie Zosi wśród pupilek cudowne:) A miny alpak bezcenne:)
    Wspaniała garsonka, guziki kokardeczki wisienką na tym torcie. Piękne:)

    OdpowiedzUsuń